wtorek, 21 kwietnia 2015

Przygotowanie do zmian

Oto mój zestaw ćwiczeniowo-odchudzający:

- Hula hop - służy mi (z przerwami, ostatnio dłuższymi...) od 3 lat. Co prawda jest posklejane, ale nie dlatego, że się rozpada - jest wyjątkowo wytrzymałe. Dla pewności je skleiłam, ponieważ było kilka razy "składane i rozkładane", przez co może mieć nieco słabsze "zatrzaski". Szybko nauczyłam się nim kręcić, przez co go nie wyobijałam :) i mam sporo przestrzeni do kręcenia, ale i tak jest bardzo mocno wykonane.
- Skakanka - tania skakanka z licznikiem. Równie dobrze mogłaby nie mieć licznika, ponieważ nie pokazuje dokładnych danych liczbowych - wystarczy dotknąć sznurka i dolicza 2 skoki... Jej plusem jest regulacja długości sznurka.
- Karimata - ostatnio używam jej raczej jako podstawkę pod nogi podczas skakania na skakance (żeby nie wywinąć orła ;)) albo do przysiadów. Wykonana jest z pianki, przez co nie mam pewności co do tego, czy nie zawiera formamidu (silnie toksyczna substancja, która dodaje sprężystości karimacie. Jako ciekawostka - ta sama substancja pojawia się także w puzzlach z pianki dla dzieci!)

Lepsze odżywianie - zwiększam ilość posiłków (jeszcze nie zawsze udaje mnie się pilnować tego ;)), dodałam do diety także więcej owoców, warzyw i witamin. Zmiany te są bardziej prozdrowotne niż związane z odchudzaniem. Mam nadzieję, że poczuję się lepiej w swoim ciele i oczyszczę się z toksyn. Krótko opiszę ulubione:
- Ziele czystka: smaczna herbatka, która odkwasza organizm, oczyszcza organizm z metali ciężkich, wzmacnia odporność, opóźnia proces starzenia :) podwaja działanie witaminy C i E (tym bardziej polecam!!), wspomaga higienę jamy ustnej (podobno również wybiela zęby) i zapobiega grypie
- Błonnik witalny - przechodzi przez układ pokarmowy jak "papier ścierny" zbierając z jelit toksyny i zanieczyszczenia. Normalizuje trawienie. Trzeba pamiętać, by pić przy tym dużo wody (2l), inaczej może bardziej zaszkodzić niż pomóc!

1 komentarz:

  1. Dodaj jakieś swoje zdjęcia przed rozpoczęciem treningów. Na pewno wszystkie blogerki chętnie zobaczą efekt przed i po :) trzymam kciuki;)

    OdpowiedzUsuń